
|
 |
|
|
|
|
no dokladnie jak nie bedzie pamietal o moich urodzinkach to Ja mu juz pokaze gdzie raki zimuja  Ja mam daleko do tych mysli bedzie czy nie bedzie @ bo ja mam dopiero 12dc.Paulinko mozemy porobic zaklady ja obstawiam na 99% ze nie przyjdzie ta czerwona czarownica do ciebie  _________________ ,,Spij Aniołku,,

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
i tak Cię Paulinko podziwiam bo ja już dawno poleciałabym po test.ale tak jest lepiej. a my wróciliśmy niedawno z komuni.troszkę nudno było i śpiąca jestem niesamowicie.moje kochanie sobie śpi a ja chyba zaraz pójdę do rodziców bo mama wraca z nad morza.dobrze miała  buziolki i milusiego wieczorku. jutro też mam wolne ale biorę się solidnie za sprzatanie bo syfek to mało powiedziane  _________________

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Cześć Dziewczyny!
Megan bardzo cieszę się, że list pomógł, oby teraz wszystko lepiej Wam sie układało.
Kasiu GW najważniejsza jest miłość, która Was łączy i to, że bardzo chcecie być małżeństwem, na pewno Wasze marzenie spełni się i będziecie mieli waspaniały ślub.
Dziś mam wizytę u gina, mam mieć usg, żeby sprawdzić czy jajeczko ładnie dojrzewa po Clostilbegycie. Trochę się denerwuję, mam nadzieję, że wszytko przebiega jak powinno...

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Wiem Kasik.Dziękuje.
Paulinko mam pytanie. czy ty przytyłaś po duphastonie? ja narazie nic niezauważyłam i oby tak dalej było.  _________________

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Cześć dziewczyny.
KasiuGW, życzę Ci aby Twoje marzenie się spełniło, najważniejsze, ze tak bardzo się kochacie
My niestety nie moglismy liczyc na rodziców...ani jednych ani drugich, choc rodzice męża są naprawdę zamożni to ślub co do złotowki byl za nasze pieniądze. Tak to juz nie raz bywa.
A ja dziś miałam przepiękny sen i wogole nie chcialabym się budzić  Śnił mi się moj własny porod a potem jak karmiłam moje dzieciątko
Instynkt macierzyński daje o sobie znaki
Kasik25, mam nadzieję, ze wszystko bedzie ok  Koniecznie daj znac jak bedziesz juz po wizycie u gin. _________________

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Cześć. A ja po weekendzie promienna jak słoneczko już dawno się tak dobrze nie bawiłam. Weekend spędziliśmy najpierw w sobote na imprezie w pracy męża (dostał awans) a póżniej u jego znajomychy i było bardzo fajnie. Jestem wypoczęta i zrelaksowana. Dziś mam 3 dzień płodny no i wszystkie 3 noce z rzędu były bardzo udane mam taką cichą nadzieje że coś z tego będzie
KasiuGW to że nie jesteście małżeństwem i nazywasz partnera mężem to zrozumiałe, przyznam ci się że przed ślubem my również nazywaliśmy siebie mąż-żona i uważam to jak najbardziej za normalne. My podobnie jak ty musieliśmy sami zarobić na połowę ślubu bo niestety na rodziców męża nie mamy co liczyć, zresztą pewnie wiesz z poprzednich postów. Ale nie martw się wkońcu zapieczętujecie swój związek
p_aulina nie zgodze się z Tobą co do ślubu cywilnego a kościelnego bo i tu i tu kończy się tylko papierkiem. A to co was łączy jest już przed ślubem i to jak długo ta sytuacja potrwa zależy tylko od was samych a nie od jakiejś wyklepanej przysięgi w kościele. Jak napisałaś że "łączy was wiara i Bóg" dokładnie wiara i Bóg a nie kościół czy Urząd Stanu Cywilnego. Jaki to będzie rodzaj ślubu nie ma tu nic do rzeczy. Najważniejsze jest to jaki łączy was rodzaj uczucia i jak silne ono jest. _________________ Na świecie istnieje jedyna rzecz warta życia: bezgranicznie kochać istotę, która kocha nas bezgranicznie.

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Dziewczyny nie wiem czy czytałyście kiedyś napisałam posta dot. żylaków powrózka nasiennego u mężczyzn. Mój mąż ma niewielki żylaczek i lekarz powiedział, że przez najbliżesze lata nie powinien wpływać na płodność. Zreszta i tak najpierw trzeba u mnie wszystko uregulować z tą owulacją... Ale chciałam spytać czy zażywanie Salfazinu a takiej sytuacji może poprawić jakość plemników? Kiedyś jak przeglądałam to forum to na jakiś dużo starszych postach (może jeszcze z zeszłego roku) widziałam post, w którym dziewczyna pisała, że zaszła w ciążę mimo słabych parametrów nasienia partnera. Chyba była z Anglii. Mój mąż jeszcze nie miał badanych parametrów, bo lekarz powiedział, że nie ma takiej potzreby na razie, skoro i tak jeszcze u mnie nie wszystko jest uregulowane, ale zastanawiam sie czy te żylaczki moga mieć jednak wpływ czy nie. W necie opinie są podzielone. Ponoc te żylaczki ma mnostwo facetow, tylko mało który chodzi do lekarza, dlatego niewiele sie o tym mowi.
edytowany: 1 raz | przez kasik25 | w dniu: 19-05-2008 10:32

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Witaj megan bardzo się cieszę, że wszystko się ułożyło między Tobą a Twoim mężem. Myślę, że teraz powinno być tylko lepiej  Pozdrawiam _________________

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
AGI3 dziękuje. Ja również mam nadzieje że będzie coraz lepiej. Nie jest jeszcze tak jakbym chciała ale po malutku pracuje nad tym i wiem że się uda
kasik25 żylaczki o których piszesz mają duży wpływ na płodność mężczyzny w zależności od tego jak dużo ich jest i jakie mają rozmary. Najlepiej będzie jak twój partner zrobi badania nasienia wtedy będziecie mieli pewność. Natomiast jeśli są malutkie żylaczki to nie sprawiają one problemów w młodym wieku dlatego im szybciej uda wam się powiększyć rodzinkę tym lepiej. _________________ Na świecie istnieje jedyna rzecz warta życia: bezgranicznie kochać istotę, która kocha nas bezgranicznie.

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
A wiecie może ile takie badania kosztują i gdzie się je przeprowadza? Trzeba mieć na to skierowanie?

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
KasiuGW, ja jestem z moim narzeczonym już 10 lat (w lipcu minie 11). Jeśli chodzi o ślub, to przekładaliśmy go z roku na rok, ponieważ były ważniejsze sprawy  Zaręczeni jesteśmy od dwóch lat i znowu w zeszłym roku postanowiliśmy go przełożyć, bo zaczęliśmy budowę domku. Wiadomo całe oszczędności przeznaczane są właśnie na nią  Jakieś dwa miesiące temu podjęliśmy decyzję, że zaczniemy się starać o dzidziusia i mimo, że nie jesteśmy po ślubie, to mi nie jest dziwnie o tym mówić. Ślub zawsze zdążymy wziąć  Jeśli chodzi o pieniążki na ślub, to my niewielką część dostaniemy od moich rodziców (zawsze coś, ale i tak jesteśmy im bardzo wdzięczni za każdą pomoc, mimo, że im się nie przelewa, to i tak zawsze możemy na nich liczyć  ), a resztę musimy wyłożyć sami. Niestety co do pomocy ze strony rodziny mojego narzeczonego, to nie mamy co liczyć, bo jego mama nawet jakby miała to by nie dała, ani nie pomogła  Jeśli okaże się, że jestem w ciąży, to od razu zaczniemy przygotowania do ślubu, żeby zdążyć przed narodzinami dzidzi  Pozdrawiam. _________________

edytowany: 1 raz | przez AGI3 | w dniu: 19-05-2008 12:00

|
|
|