
|
 |
|
|
|
|
hej dziewczyny.
witam nowe staraczki.
Serenity ja tez tak mam jak Ty raz piersi bola mnie zaraz po owulce az do miesiaczki a raz wogole nie bola i nie mam pojecia czym to moze byc spowodowane.
ja mam dzis 11dc a juz wiem ze nic z tego nie bedzie
owulacje mialam w 8 dniu bolal mnie prawy jajnik i mialam bardzo duzo sluzu.
ale niestety nie wiem co sie dzieje maz nie chce sie ostatnio ze mna przytulac nie naciskam go wcale zawsze kochalismy sie kiedy on mial ochote (ja ja mam zawsze  )a teraz nie wiem co sie dzieje.
teraz nawet przeszkadza mu moj okres (nieraz kochamy sie w czasie mojego okresu  ) a on teraz spi do mnie placami prawie wcale ze soba nie rozmawiamy.
Poradzcie mi cos dziewczynay co mam zrobic i przepraszam ze sie Wam zale ale na prawde nie mam z kim o tym porozmawiac.
Milego i cieplutkiego dnia zycze. _________________

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
justyna26 koniecznie musisz porozmawiać z mężem i zapytać co jest grane, bo sytuacja jest rzeczywiście dziwna.
U mnie 31 dc, myślałam, że 30 ale jak policzyłam to się okazało, że 31. Ciągle czekam na @. Myślałam, że po tej luteinie zaraz dostanę, a tu już 7 dzień po odstawieniu i nic, choć dziś rano brzuch mnie bolał jakbym zaraz miała dostać. Teraz jak na nią czekam to jak na złość nie przychodzi. _________________

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Moj maz, podobnie jak Twoj justyno, tez nie zawsze ma ochote. W moim przypadku jest to spowodowane przede wszystkim przepracowaniem i zwiazanym z tym zmeczeniem, zarowno ze strony meza jak tez moim (maz pracuje od rana do wieczora, ja troche mniej, ale...). Moim zdaniem to jest normalne, ze skoro jestes zmeczona to nie masz na nic ochoty. Nie wiem, czy w Twoim przypadku tez chodzi o zmeczenie. Wedlug mnie powinnas porozmawiac z mezem na ten temat, bo skoro wczesniej byl czesciej aktywny, to co moglo sie takiego stac, ze teraz ma mniejsza ochote? Powodzenia! _________________

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Dzięki dziewczynki za odpowiedzi. W sumie dalej nie znam odpowiedzi na moje pytanie ale teraz wiem, że nie które z Was też tak mają.
Justyna26, a może ostatnio pokłóciliście się o coś z mężem bądz nie zgadzacie się w jakiś kwestiach? często faceci reagują w ten sposób. To raczej my kobiety jesteśmy skłonne do rozmów oni po prostu zmykają się w sobie. Nic innego ci nie pozostaje jak tylko sprawę postawic jasno i spytać wprost. Im dłużej będziesz tak zwlekać tym będzie trudniej. A na zdrowy rozum jeżeli Twój mąż sam by chciał o tym porozmawiać myslę, że zrobiłby to juz wcześniej. Nie patrz na nic tylko bierz się od razu do rozmowy
Magdzia25, rzeczywiście dziwna sprawa, ze jeszcze nie masz @ po luteinie. Poczekamy, zobaczymy...narazie nie będziemy nic krakać  _________________ 
edytowany: 1 raz | przez Serenity | w dniu: 05-08-2008 11:14

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Wczoraj staralam sie z nim rozwiazac ta sprawe ale on ucina temat, nie chec rozmawiac.
zawsze szczerze rozmawialismy o wszystkim nie mielismy tajemnic przed soba bardzo zadko sie klocimy a jak juz sie poklocimy to za 10 minut jestesmy juz pogodzeni.
Maz pracuje tyle samo co zawsze teraz mial tydzien czasu urlop takze nie jest przepracowany.
Nie wiem co sie dzieje... a moze on kogos ma i nie chce mi powiedziec?! sama juz nie wiem co mam myslec na ten temat.
Sprobuje jeszcze dzisiaj z nim porozamwiac jak wroci z pracy, ale nie mam zbyt optymistycznych mysli.
Dziekuje Wam za rady jestescie kochane. _________________

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
justynko26 nie martw się i przestań tak czarno myśleć twój mąż napewno nie ma nikogo na boku i kocha cię najbardziej na świecie. Być może martwi go jakiś problem w pracy którym nie chce obarczać ciebie i stara się go rozwiązać sam. Postaraj się z nim bardzo szczerze porozmawić. Powiedz mu jak się czujesz gdy on się tak zachowuje wobec ciebie i czego się obawiasz.
Trzymam kciuki i wierze że uda wam się dzisiaj dogadać i wszytsko sobie wyjaśnicie
Mi się tak troszkę smutno zrobiło jak sobie przypomniałam że jutro mam urodziny i tak bardzo chciałam żeby się okazało że jestem w ciąży. A tu jak zwykle rozczarowanie. Pogodziłam się już z tym ale tak jakoś szkoda że się nie udało... _________________ Na świecie istnieje jedyna rzecz warta życia: bezgranicznie kochać istotę, która kocha nas bezgranicznie.

edytowany: 2 razy | przez megan_22 | ostatnio w dniu: 05-08-2008 13:38

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Hej dziewczyny!Wczoraj kolezanka mi powiedziala ze zaszla(po roku starania),a co zrobila:przetrzymala mezusia miesiac bez przytulanek,wyczaila plodny dzien i jest  Z moim to niestety nie przejdzie,zadne tlumaczenia nie daja rady,ze im zadziej tym lepiej  Rozumiem justynke26,ze ma obawy bo gdy nagle sie zmieniaja zachowania meza,to daje do myslenia.Ale napewno to nic takiego,moj tak reaguje czasem na jakis stres lub klopoty..Dzisiaj bylam u lekarza i naciskalam zeby wkoncu cos pchneli w mojej sprawie,wywalczylam ze meza zapisza na badanie nasienia(maja mnie powiadomic o wolnym terminie)  _________________ marzenia sa poto,aby sie spelnialy!

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Cześc dziewczyny
ja na tym zwolnieniu zwariuję, to nie dla mnie ileż można spać?? dzisiaj z córcia kilka bajek i filmów obejrzałyśmy, a tak nawiasem to "Zaczarowana" jest super
Nie wiem jak to jest z tym przetrzymaniem przytulanka, u mnie samo jakoś tak wyszło, że chyba prawie miesiąc przed tym szczęśliwym dniem się nie przytulaliśmy. Najpierw ja wyjechałam na studia na 3 dni, potem mąż w pracy był, potem @ przyszła i mój stres z obroną, potem mąż wyjechał na 10 dni na obóz i własnie jak wrócił to akurat w 14dc zafasolkowaliśmy się  Może to i jest sposób, nie wiem, ale jeśli tak to justyna nie martw się, jak mężowi przejdą fochy to od razu strzelicie w dzisiątkę z dzidzią
Wiem z doświadczenia że takie poważne rozmowy z facetem to ciężka sprawa. Więc ja mam swój sposób, jak już położymy się do łózka a on odwraca się plecami, to przytulam się do niego i ciepło bez wyrzutów pytam czy coś się stało złego, a jak nie, to dlaczego jest dla mnie taki zimny i wtedy albo rozmawiamy, albo po prostu sie do mnie odwraca i przytula
Teraz oczywiście nie ma takich sytuacji bo jest przeszczęśliwy z powodu dzidzi i najlepiej nosiłby mnie na rękach, jak mi gin kazała leżeć to mi jedzenie do łóżka przynosił  miłe to, szkoda, że aż takich sytuacji czasem trzeba żeby faceta zmiękczyć  _________________

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Witajcie
Mamunia31, ciesze sie, ze dobrze sie czujesz i, ze maz tak dba o Ciebie. To bardzo wazne czuc, ze komus tak bardzo zalezy.
Ja dzisiaj wrocilam z pracy i teraz wolnego kilka dni. Myslalam, ze troche tutaj bede miala do poczytania. Ale niestety cisza,,,
Pewnie ladna pogoda wyciagnela was z domu
Ja za dwa dni powinnam juz dostac ta wstretna, chociaz nic nie wiadomo, lubi mi sie czasem popszesuwac wszystko. Najchetniej juz wzielabym ten test i sprawdzila jak sie spisalismy w tym miesiacu. _________________

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Po pierwsze dla megan_22- wszystkiego naj... z okazji Urodzin- niech sie spelni Twoje najwieksze marzenie...
Po drugie- do justyny26- naprawde nie masz jak narazie podstaw sadzic, ze maz ma kogos innego na boku, na pewno tak nie jest. Niepotrzebnie sie zadreczasz. W tej sprawie mam podobne zdanie jak megan_22. Tylko szczera rozmowa wszystko moze wyjasnic.
Po trzecie- podobnie jak dziewczyny ciesze sie, ze Mamunia*31 jest szczesliwa z fasolki. Mam nadzieje, ze wkrotce bedzie wiecej takich szczesliwych posiadaczek
I po czwarte- chyba zwariuje. Dopoki nie zaczelam zagladac na to forum to mialam swira na punkcie ciazy, dziecka itp. Ale odkad zaczelam czytac Wasze posty i stawiac pierwsze kroki na tym forum, zaczelo sie jeszcze gorzej ze mna dziac  Doslownie 24 na dobe mysle o dzidziusiu. Do tego stopnia, ze dzis w nocy snilo mi sie, ze bylam w ciazy. Nie zdawalam sobie sprawy z tego, ze to takie cudowne uczucie i tym bardziej nie moge sie go doczekac na jawie. Moj sen byl tak realistyczny, ze nie chcialam sie obudzic. A jak sie juz obudzilam, maz pojechal do pracy, a ja rozplakalam sie jak dziecko, ze to tylko sen, a nie rzeczywistosc. I chyba juz za pare dni sie niemile rozczaruje, bo brzuch mi sie zrobil jak balon, moglabym jesc tony slodyczy (zawsze tak mam, jak mam dostac miesiaczke). Jednak caly czas mam nadzieje... _________________

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
justynko a moze u Ciebie jest tak jak w moim przypadku i wiele dziewczyn to przechodziło mianowicie moj mąż zbuntował się i nie chciał ze mną kochać bo miał wrażenie że robie to tylko po to żeby zajść w ciąże,czuł sie oszukany i odtrącony,więc zaczełam udawać że wcale nie zależy mi na sexie a w ciąże zdąże zajść,przestałam sie frustrować i naciskać,czakałam ale nie długo jakieś 4 dni,potem nie wytrzymał i z tego pogodzenia powstała nasza fasolka,no teraz już krasnal  cierpliwości wszystko sie wyjaśni _________________


|
|
|