
|
 |
|
|
|
|
witaj morelko i kamuś ja rowniez juz dosc dlugo nie spie, bo od 5 mimo tego, ze mam wolny dzien. Ale moj maz wstawal dzisiaj wczesniej do pracy
Kamus u mnmie jak przychodze te dni przed to w domu meza moglabym rozniesc ale staram sie jak moge. A to wiem tylko ja jak bardzo  _________________

edytowany: 1 raz | przez naomi26 | w dniu: 04-11-2008 6:42

|
|
|

|
 |
|
|
|
|

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Calkiem niezle, tylko, ze jeszcze tak calkiem nie wstalam, bo leze z komp w lozeczku. Co ja robie powinnam spac. ALe jak mam wolne to nic nie robie tylko siedze tutaj z Wami
Tak mysle, ze pewnie za jakis czas mi sie przysnie troszke. A wy dziewczyny juz w pracy  _________________

edytowany: 1 raz | przez naomi26 | w dniu: 04-11-2008 6:46

|
|
|

|
 |
|
|
|
|

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Kama i tak powinno byc  dzieki temu jestes na bierzaco ja jak jestem w pracy to niewiem co sie tutaj dzieje
Pozniej musze nadrabiac wieczorem, moj maz czasem zaglada mi przez ramie co ja tam tyle robie  _________________

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
 wpadłam na chwilkie coś mnie bierz katar już mam i bół gardła idę się połżyć

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Cześć Dziewczyny! Dzieki za miłe powitanie!
Naomi i Ada macie 1000% racji. Test kupilam juz w zeszlym miesiacu, ale nie chce robic, bo tak to sama sobie wmawiam, ze wierze w to, że nie jestem w ciazy, zeby sobie nie robic nadziei, oczywiscie wcale tak nie jest. I sobie mysle, ze jak nie zrobie testu, to znaczy ze sama myslalam ze nie jestem, a jak zrobie to rozczarowanie... Wiem, ze to glupie, ale nie chce sie sama nakrecac. Bo okresie w zeszlym miesiacu sie tez balam zrobic, bo pomyslalam ze to moglo byc poronienei, a poziom hormonow mogl sie jeszcze wysoko utrzymywac, a tego to bym juz w ogole nie wytrzymala... Oczywiscie świruje, ale wole poświrować na forum, niż w domu, bo mnie w wariatkowie zamkna...

|
|
|

|
 |
|
|
|
|

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Rozumiem Cię Agnieszka, ja mam tak samo, w pracy szefowej cos ostatnio odbija, robi awanture o wszystko i brak okazji to tez okazja, a w szkole to juz w ogole przesadzili, niby studia zaoczne, do tej pory wszystko bylo ok, a w tym semestrze nam wlepili zajecia dosyc ze co weekend od 8:00-21:00, to jeszcze w poniedzialki i piatki od 16:00-20:00... Mam 13 roznych przedmiotow, nie wyobrazam sobie sesji...
Ale glowa do gory, jutro bedzie lepiej:)
A że nie masz objawow, to moze i lepiej, przynajmniej nie bedziesz sie niepotrzebnie nakrecala, a dzidzius moze być tak czy inaczej, pozdrawaim, milego dnia:)

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Witajcie dziewczyny.
Lukrecja  Nie przejmuj się my tu wszystkie co jakiś czas świrujemy.
A u mnie 28dc, piersi bolą ale słabo, a nastrój mam fatalny. Pokłóciłam się wczoraj z mężem, wieczorem się pogodziliśmy, a rano znów pokłóciliśmy. To chyba dlatego, że mało czasu razem spędzamy.
Mąż pracuje w dwóch pracach przez 7 dni w tygodniu, w jednej pracy tak ok 14 godzin dziennie a w drugiej tak po 10 godzin, ja nie pracuje bo jak pracowałam to bywało, że mieszkając razem nie widzieliśmy się przez np 2 tygodnie tylko karteczki do siebie pisaliśmy. On wcale nie musi pracować w tych dwóch miejscach ale jest uparty. I dlatego się kłócimy. Coraz częściej  _________________

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Czesc Madzia!
No, wlasnie widze, że swirujecie:), dlatego postanowilam dolaczyc, zawsze razniej swirowac w grupie:)
Moj maż tez ma dwie prace, a jeszcze do tego treningi, wiec Cie swietnie rozumie, ale ja tez pracuje, tylko, że na 3/4 etatu, zeby sobie spokojnie studiowac. Mąż pracuje w biurze, a do tego jako dziennikarz sportowy, wiec od poniedzialku do piatku w pracy, w soboty i niedziele jezdzi na te wszystkie imprezy sportowe, dwa razy w tygodniu trening, a jeszcze wieczorami teksty pisze, wiec tez kiepsko, a ja tez pracuje i studiuje, jak mi sie uda znalezc dla nas troche czasu, to on akurat musi isc na trening pobiegac za pilka, albo cos w tym stylu i czasem tez mu co nieco na ten temat powiem, ale ogolnie jestem tolerancyjna... Do czasu...

|
|
|