
|
 |
|
|
|
|

|
|
|

|
 |
|
|
|
|

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
ok,kobietki moje kochaniutkie jutro zagladne do was
Izunia szczesliwego lotu i czekam na wiadomosc
Pomidorku milego czytania
do juterka kobietki  _________________ To co Cie nie zabije to Cie wzmocni...

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Ja się usprawiedliwię tym, że mam 15dc i muszę sobie bzyknąć - no niestety jak trzeba to trzeba...hehehehe. I cały czas chodzi mi po głowie czy aby ten żołnierzyk dotrze do swojego miejsca i zapyli - ostatnio coś mu nie wychodzi. Ale dzisiaj kupiłam dopalacze dla chłopa a sobie wiesiołek, więc się wspomagam czymkolwiek mogę  _________________

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
hej dziewuszki
Widzę, że poruszyłyście temat in-vitro i inseminacji... Chciałam się z Wami podzielić moją wiedzą na ten temat.. a sporo wiem z autopsji... Mialam 3 inseminacje i przygotowywana bylam do in-vitro..
1 inseminację mialam robiona w Poznaniu w prywatnej klinice i kosztowała 1000 PLN (plus leki przygotowujące, wizyty...) potem trafiłam do kliniki w Poznaniu i płaciłam tylko częściowo... Nasienie podawane bylo dwukrotnie co dwa dni... płaciłam coś koło 400 PLN razem.. Pierwszym razem bardzo bolalo... drugim i trzecim już nie, bo miałam wrażenie że robią fachowcy... Ponoć koszty wydzielenia nasienia i przygotowania do inseminacji nie przekraczają 200 PLN, reszta to narzuty lekarzy bezduszników, wyżeraczy portfeli zdesperowanych par starających sie o dziecko...
In Vitro wygląda następująco.. sam zabieg kosztuje okolo 5000 PLN... ale niestety ceny leków przed i po to około 10 000 PLN !!!!!! Tego lekarze nie mówią jawnie, tylko wypisują recepty, a w aptece okazuje się, że leki są na zamówienie i kosztują fortunę... Zatem warto sie rownież i pytać o koszty leków...
Oby sie żadnej z Was taka informacja nie przydała...
Acha! Szanse po inseminacji na ciążę to około 5-10%, po in-vitro to około 15% (oczywiście jeśli klinika umie odpowiednio zaopiekować się komórkami, plemnikami i poźniejszymi zarodkami... a % to statystyka... niestety) _________________

|
|
|

|
 |
|
|
|
|

|
|
|

|
 |
|
|
|
|

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
pysia- oj widze że wiele przeszłaś, ale z tego co pamiętam to synek poczał sie bez pomocy lekarzy .
Kama- wiesiołka w tym cyklu już nie bierz bo po owulacji sie go nie zaleca. Zacznij od 1 dc trzy raz dziennie do posiłku. rzymam kciuki za owocne bzykanko:) _________________

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Oj dzięki Pomidorex - widzisz, a ja chciałam dzisiaj już go spróbować. W każdym bądź razie dziękówa  _________________

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Wiecie co laski< zdaniem naszego ministerstwa to Polki nie maja problemów z zajściem w ciążę... ten problem w Polsce nie istnieje.. a nawet jeśliby istniał to i Tak Polski nie stać na takie refundacje...
Ja to przechodziłam Kama jak jeździliśmy po klinikach i rwaliśmy włosy z głowy.. są kliniki co oferują kredyty na in-vitro (zresztą wykonują je bardzo szybko, bo po 1-2 nieudanych probach inseminacji.. kaska...)... A wiele par jest takich, które pod wpływem juz desperacji zaciągają kredyty... nawet 50 000 PLN... Taka jest rzeczywistość w prywatnych klinikach... Jesli ktoś sądzi, że oni są od pomagania to powinien przejrzeć na oczy... Oni są po to aby kasę trzepać....
pomidorex: Naturalnie, bo akurat w tym czasie bylismy wykończeni następnymi nieudanymi próbami.. zbliżały się święta Bożego Narodzenia, Sylwester a moi rodzice do tego mieli baaaardzo poważne kłopoty... ogólnie nerwówka..
Trochę na sylwka zaszaleliśmy z alkoholem.. imprezką, potem bardzo chora bylam, brałam antybiotyki... a 3 tygodnie po sylwestrze okazało się, że w ciąży jestem !!!  _________________ 
edytowany: 2 razy | przez pysiaktl | ostatnio w dniu: 22-10-2008 16:41

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Pysiaktl, no własnie mi gin też mówił że takie są szanse na inseminację. No właśnie, narzut zależy od lekarzy. Ja mam nadzieję że nie będę musiała mieć in vitro, inseminacji też chyba spróbuję trzy razy, narazie o tym nie myślę.
No dobra dziewczynki ja znikam, odezwę się jutro.
Miłego wieczorku i udanych przytulanek  _________________

|
|
|