|
Forum dla kobiet: Różności:
|
|
|
Magia listów...
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Właśnie przed chwilą wyjęłam papeterię...pióro i zabieram się za odpisywanie na list do znajomego...Taki prawdziwy list, nie mail...
I tak mi przyszło do głowy, czy Wy piszecie listy? co o tym sądzicie?... Obecnie mamy dobę maili i smsów, mało kto chyba prowadzi taką zwyczajną (dla mnie jednak niezwykłą) korespondencję...
Dla mnie listy są wspaniałe...nie są tylko słowami złożonymi z szeregu liter jak to jest w mailach (moim zdaniem)...Listy zawierają cząstkę drugiej osoby...To jest papier przez kogoś wybrany, papier na którym leżała przez chwilę czyjaś dłoń, papier który był u drugiej osoby, czasem baaardzo daleko...Jest charakterystyczne pismo...osobowość drugiej osoby. Taki list może mieć zapach...może mówić w swoim własnym języku...
Dla mnie w tym jest jakas magia...a dla Was?...
Osobiście uważam, że wielka szkoda, że tak niewiele osób pamięta o takich listach... _________________
"Szczęście nie zawsze ma uśmiech na twarzy.Szczęście to także łzy,to głos,który chce się słyszeć chociaż na moment. Nieważne, czy to szczęście trwa godzinę, minutę czy moment. Najważniejsze,że potrafię nadać mu imię.......Twoje imię."
|
|
|
|
|
|
|
|
Oj,zgadzam sie z Toba CattiBrie!Wlasnorecznie napisany list ma w sobie cos prawdziwego,niezwyklego,przede wszystkim niepowtarzalnego.Uwielbiam czytac listy,choc przyznam szczerze ze na chwile obecna zaniedbalam ich pisanie.Poczta elektroniczna nigdy nie odda tego,co list,a wiec uczucia strony piszacej.Kiedys pisalam duzo listow,oddawalam sie w nich cala soba,wyrazalam swoje uczucia,emocje,po prostu to bylam ja.W mailach tak nie potrafie.One sa takie sztuczne.Dlatego listy posiadaja magie _________________ "Kochać to znaczy powstawać...jak mówi jedna pieśń...
Uwierz"
|
|
|
|
|
|
|
|
No widzę, że już jest jedna osoba z takim samym zdaniem jak ja
Masz rację maile są sztuczne...Każdy jest taki sam...rząd znaczków bez wyrazu. A list...często ozdabiam jakoś listy, rysunkiem, jakąś kompozycją z kwiatów, albo spryskuję perfumą To jest bardzo osobiste, intymne wręcz... Który internetowy list albo sms tak potrafi??
W listopadzie spotkałam się ze znajomym, którego poznałam na necie 5 lat temu...ale szybko przesliśmy na listy, bez netu...To niezwykła znajomość...Nigdy się nie widzieliśmy wcześniej, nie przesyłalismy sobie swoich zdjęc...znaliśmy tylko nasze listy i głos, bo dzwonilismy do siebie... Wczoraj właśnie do niego pisałam. Tak więc kontynuujemy to od czego wszystko się zaczęło... Wiem, że nie przestaniemy... _________________
"Szczęście nie zawsze ma uśmiech na twarzy.Szczęście to także łzy,to głos,który chce się słyszeć chociaż na moment. Nieważne, czy to szczęście trwa godzinę, minutę czy moment. Najważniejsze,że potrafię nadać mu imię.......Twoje imię."
|
|
|
|
|
|
|
|
Ja tez zawsze zdobie koperte,wpisuje adresata,a potem zajmuje sie samym listem.I powiem Ci,ze traktuje to jako pewnego rodzaju rytual.Na popier listowy tez cos zawsze naklejam,w zaleznosci do kogo ten list.Potrafie pisac nawet tydzien albo dluzej i jest on naprawe dluuuugi.
Powodzenia "listowego" ze znajomym z netu
Pozdrawiam. _________________ "Kochać to znaczy powstawać...jak mówi jedna pieśń...
Uwierz"
|
|
|
|
|
|
|
|
Muszę Wam przyznać rację- listy na papeteriach są niepowtarzalne. Kiedyś pisałam z kilkoma znajomymi..i dobrze, że wpadłam na wasz temat, bo przypomniał mi, że warto do tego wrócić. Uwielbiałam pisać, a jeszcze bardziej dostawać listy. I faktycznie ich zapach, faktura, ozdoby, charakter pisma- nadają im niepowtarzalny charakter-są częścią nadawcy.
|
|
|
|
|
|
|
|
Listy maja dusze...dlatego sa takie niezwykle. _________________ "Kochać to znaczy powstawać...jak mówi jedna pieśń...
Uwierz"
|
|
|
|
|
|
|
|
Cieszę się, że dzięki temu tematowi chociaż pomyślałaś o powrocie do pisania
Ostatnio troszkę zaniedbałam moją korespondencję, ale od kilku dni już mnie tak nosiło, że musiałam coś skrobnąć. No i wyszedł z tego całkiem spory list...ehh, to uczucie satysfakcji i takiej hmm lekkości po napisaniu...Uwielbiam to! Cudownie jest móc przerzucić myśli na papier, nawet te najbardziej osobiste...
Teraz czekam na odpowiedź... _________________
"Szczęście nie zawsze ma uśmiech na twarzy.Szczęście to także łzy,to głos,który chce się słyszeć chociaż na moment. Nieważne, czy to szczęście trwa godzinę, minutę czy moment. Najważniejsze,że potrafię nadać mu imię.......Twoje imię."
edytowany: 1 raz | przez CattiBrie | w dniu: 24-02-2007 8:35
|
|
|
|
|
|
|
|
mmmm... a propo listow do 2 w nocy pisalam list do pewnej Pani:) Kobieta ma okolo 70lat i swietnie mi sie z Nia pisze. Potrafimy rozpisac sie na kilkanascie stron formatu A4. od dawna lubie pisac listy. kiedys jak bylam nieco mlodsza dawalam swoje dane do kacikow korespondecyjnych w gazetachdla dzieci i mlodziezy i pisalam z wieloma ludzmi z roznych zakatkow Polski. Raz nawet pisalam dwa lata z chlopakiem z Żarów, ale Jego listy byly niepowtarzalne i niesamowite. zawsze pierwsza strona byla udekorowana piekna ramka(ktora on sam wykonywal) znajdwaly sie rowniez tam wiersze, nieraz ponoc sam je pisal . byly tez rozne rysunki, a dalej na kolejnych kartkach byl tekst listu napisany staranna reka i bardzo charakterystycznym ladnym pismem. skakalam z radosci kiedy dostawalam od Niego list.niestety pewnego razu po uplywie okolo 2 lat nie odpisal:(, ale coz dalej korespondowalam z innymi ludzmi i chyba nigdy nie przestane, a maili nie lubie nie odzwierciedlaja tego co znajduje sie u czlowieka w sercu. w listach naprawde zawarta jest magia.
|
|
|
|
|
|
|
|
Fajnie, że też doceniacie magię listów. Moi znajomi w większości tego nie widzą, ale wydaje mi się dlatego, że nigdy tego nie poczuli...bo nie pisali ani nie dostawali odpowiedzi...
Cieszę się, że dane mi było poznać wartość listów...Że poznałam ludzi, którzy myślą jak ja...i mogę z nimi dzielić się tą przyjemnością.
Niesamowite jest jak listy mogą zbliżać ludzi. Mimo,że kogoś nie nigdy nie widziałam, przez dobre parę lat nie słyszałam...to jednak miałam wrażenie, że znamy się od lat. W końcu kiedy się spotkaliśmy to tak jakby przyjechał do mnie stary kumpel...Rozmawialiśmy pierwszy raz w życiu, a tak jakby to była jedna z ciągle niedokończonych rozmów...Mam nadzieję, że za jakiś czas znów się spotkamy, pomimo tego, że dzieli nas ponad 500 km. _________________
"Szczęście nie zawsze ma uśmiech na twarzy.Szczęście to także łzy,to głos,który chce się słyszeć chociaż na moment. Nieważne, czy to szczęście trwa godzinę, minutę czy moment. Najważniejsze,że potrafię nadać mu imię.......Twoje imię."
|
|
|
|
|
|
|
|
Może uznacie to za śmieszne- ale czasem, kiedy nie potrafiliśmy z moim mężem dojść w róznych sprawach do porozumienia, to pisałam do niego listy-mimo, że mieszkaliśmy pod jednym dachem. To nam najlepiej pomagało. Teraz nie mamy żadnych problemów z dogadywaniem się, nie mamy kryzysu, ale mimo wszystko może napiszę do niego list- o tym co czuję a czasem w codziennym pośpiechu nie mam czasu by mu o tym powiedzieć, a on zdaje się nie mieć czasu by wysłuchać. Taki zwykły list miłosny-przecież, to , że ze sobą mieszkamy nie powinno powstrzymywać mnie przed pisaniem do niego. To będzie pewnie miła niespodzianka gdy kiedyś znajdzie taki list- Co o tym sądzicie?
|
|
|
|
|
|
|
|
Moim zdaniem to wcale nie jest śmieszne. Pisałam już, że w listach łatwiej się pisze o własnych emocjach...nikt nie wchodzi nam w zdanie...można się skupić i pozbierać myśli, a potem przelać je na papier...
Nie tylko Ty praktykujesz takie listy miłosne
Często piszę do Mojego Faceta...coprawda teraz mieszkamy w innych miastach,więc to może coś innego. Ale też gadamy godzinami przez telefon, komputer...dość często się widzimy. Jednak piszemy do siebie... Ale dawniej, kiedy mieszkaliśmy na jednym osiedlu, też tak robiliśmy...widzieliśmy się przecież codziennie Często pojawiały się liściki, kartki...Muszę przyznać, że te listy w jakimś stopniu też pomogły nam się komunikować, nauczyły nas rozmawiać...
Pomijam już fakt, że cholernie miło jest dostać list miłosny Czyż nie? Mhmm...zwłaszcza jak Ukochana Osoba jest daleko...poczuć np znany zapach... albo zobaczyć te słodkie błędy ortograficzne hehe... świetna sprawa i wcale nie śmieszna. _________________
"Szczęście nie zawsze ma uśmiech na twarzy.Szczęście to także łzy,to głos,który chce się słyszeć chociaż na moment. Nieważne, czy to szczęście trwa godzinę, minutę czy moment. Najważniejsze,że potrafię nadać mu imię.......Twoje imię."
edytowany: 1 raz | przez CattiBrie | w dniu: 24-02-2007 17:52
|
|
|
|
|
|