
|
 |
|
|
|
|
Obyś goniu miała rację. Ale powiedział to bardzo poważnie, a po za tym jakby to było tylko po to żebym się przestała martwić to ta noc wyglądałaby inaczej  _________________ Na świecie istnieje jedyna rzecz warta życia: bezgranicznie kochać istotę, która kocha nas bezgranicznie.

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
_goniu_ w wątku "Pamiętnik przyszłych mam - rady i porady  ))” na stronie 57, umieściłam usg z piątego tygodnia ciąży tak jak prosiłaś którąś z dziewczyn  _________________

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Dzien dobry Wszystkim!
Powiem Wam, ze ja tez, tak jak Kasienka, mam troche dosc tych wszystkich zabiegów wokól prób zajscia w ciaze... Testy, dni plodne, temperatura, sluz, liczenie dni... To sie powoli robi obled... Czasami sie zastanawiam, czy ja sama nie nakrecam sie negatywnie, zbyt duzo rozmyslajac... Musze troche przystopowac, bo mój zly nastrój, napewno nie pomoze mi w poczeciu dzidzi, ale wrecz przeciwnie... zablokuje mnie... Musze troche wyluzowac...
Megan, zastanawialam sie nad tym co napisalas i... nie chce bronic Twojego meza, ale przypuszczam, ze jemu tez udzielaja sie Twoje wahania nastrojów i pewnie jest tym zmeczony... Mysle, ze gdybys za miesiac czy dwa powiedziala mu, ze jestes w ciazy, to cieszylby sie niesamowicie i zapomnialby o tym, ze wspominal cos o czekaniu dwa lata... Widzi Ciebie ciagle w dolku, poplakujaca, zalamana... i pewnie dlatego tak powaznie wczoraj rozmawial z Toba o odlozeniu planów zwiazanych z dzidzia na pózniej... Wiesz, nie znam go, ale mysle, ze on najzwyczajniej w swiecie martwi sie o Ciebie... Twój maz napewno woli Cie radosna i usmiechnieta... Atmosfera w domu jest wtedy o niebo lepsza... Pozdrawiam i pamietaj, ze jestesmy tu z Toba i jakby co to... pisz...  _________________
"Dziecko jest miłością, która stała się widzialna"

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Tea34 chyba masz racje...moje złe samopoczucie i zmienne nastroje faktycznie udzielają się mojemu mężowi. Powtarza mi wkółko że nie moge się tak martwić bo się zblokuje i wtedy napewno się nie uda. Chyba faktycznie dam sobie spokój na jakiś czas. Odpoczne trochę. Co będzie to będzie.
Ach jakie te życie jest niesparwiedliwe  _________________ Na świecie istnieje jedyna rzecz warta życia: bezgranicznie kochać istotę, która kocha nas bezgranicznie.

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Megan 22 nie martw się tak i nie bierz słów męża na serio chce żebyś w końcu pomyślała o czymś innym a wtedy ciąża przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie. Ja też wyobraz sobie jestem dobra bo kazałam mojemu zrobić badanie nasienia po 3 miesiącach starań ale się wkurzył ale ja i tak twierdzę że lepiej wiedzieć wcześniej które z nas ewentualnie ma problemy i zacząć działać. I stanęło na tym że robi badanie po tych dniach płodnych ( pewnie liczy na złoty strzał w tym miesiącu)  Mam nadzieję że wszystko w porządku z jego plemniczkami. Jak tak jest to ja idę na gruntowne badania!W czerwcu stuknie mi 27 wiosen więc już naprawdę nie ma na co czekać!

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
megan 22 może twojego męża przeraziła ilość testów w które się zaopatrzyłaś na ten miesiąc!
A ja jutro mam mieć @ ! Wszystko wskazuje na to że dostanę ale nadal mam cień nadziei. Przez ostatni tydzień jestem nie do zniesienia jak to przed okresem bywa. Na szczęście po @ przyjdą dni płodne i znów wróci mi wiarę.
edytowany: 1 raz | przez justynaa276 | w dniu: 15-04-2008 13:50

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Być może. Ale mimo wszystko zamiast mnie wesprzeć i przytulić, powiedział o kilka słów za dużo i teraz dopiero mnie podminował. Działa na mnie jak płachta na byka...nie wiem jak ja wróce dzisiaj po pracy do domu. Mam do niego ogromny żal i pretensje  _________________ Na świecie istnieje jedyna rzecz warta życia: bezgranicznie kochać istotę, która kocha nas bezgranicznie.

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Mój też nie cierpi mojego płaczu i lamentowania ale to przecież oni mają być silni bo my to słaba płeć ale to guzik prawda!

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Witam,
Justyna wiem coś na temat badań męża bo ja też nie mogłam go do tego zmusić, choć na początku zapewniał że jak będzie trzeba to zrobi. No i zrobił. Badania wyszły mu super, tak więc przyczyna niemożności zajścia w ciąże tkwi we mnie!Przynajmniej tyle już wiem. Przesuwam się o krok dalej w moich staraniach. Jutro sie dowiem dokładnie którego czerwca idę na laparoskopie i sprawdzenie drożności jajowodów. W związku z tą operacją mam do was pytanie czy któraś miała robioną laparoskopie, i czy za to się płaci czy jest może refundowane??? Zapomniałam spytać mojego lekarza (chodzę prywatnie)o to.
Dziewczyny boje się, martwię się jak ja to zniosę, rodzinka się dowie i zacznie sie gadanie - a moja to potrafi "obgadać".
Boje się także całe tej operacji.

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Kasienko! Trzymaj sie, nie poddawaj sie, tak jak my wszystkie!
Megan22! ja mysle, ze dzis juz wszystko bedzie ok i wszystko sobie wyjasnicie.
gusia! ja mialam robiona droznosc jajowodow i placilam za nia 300 zl. Wyszlo wszystko ok, wiec laparoskopii nie musze robic. A pewnie jest drozsza.
A ja bylam dzis u lekarza 1 kontaktu i mam rope w migdale (stad ten wiekszy wezel, ktory mam ok 2 tyg), tylko przepisalam mi (mimo, ze mowilam, ze moge byc w ciazy) antybiotyk, ktory jest przeciwwskazany w ciazy, bo jest teratogenny. A w sumie ja nie mam 100% pewnosci na razie ze nie jetsem. Wiec boje sie go wziac, a jutro ide do gina, wiec sie jego spytam. _________________ Wiara, nadzieja i oczekiwanie....

|
|
|

|
 |
|
|
|
|
Witam dziewczynki. Jeszcze raz gratuluję tym co się udało, dbajcie o siebie.
A u mnie 28 dzień cyklu i.... tylko piersi mnie bolą od kilku dni, a wczoraj wieczorem mocno ciągnęło i kłuło mnie w dole brzucha, ale to chyba ze stresu jaki przeżyłam, przewróciłam się wczoraj na schodach wychodząc ze sklepu i starłam i zbiłam sobie kostki na rękach, a jeszcze wtedy w pracy byłam. Cały ten miesiąc jakiś felerny, najpierw grypa, teraz to  .
Megan ja też tak lamentowałam jak Ty i mężowi wcale się to nie podobało i też mówił że nie chce się starać bo widzi jaką przykrość mi sprawia to rozczarowanie gdy @ przychodzi.
Dlatego w tym miesiącu stwierdziłam że odpuszczam sobie i mężowi powiedziałam że ma sam decydować kiedy starania. Wręcz się sam zaczął wypytywać kiedy mam te dni, a ja że nie wiem (bo nawet na początku nie liczyłam). I naprawdę lepiej się czuję jak tak nie myślę. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Chociaż na nic nie liczę bo brałam przecież antybiotyki. Szkoda że tak wszystko się na siebie nałożyło bo może byłby to udany cykl.
Naprawdę warto wyluzować. Pozdrawiam Was wszystkie i życzę zdrówka.  _________________

|
|
|